Auto, które nie chce odpalić, to jeden z najczęstszych problemów — i najczęściej obwinia się o niego dwie zupełnie różne usterki: rozładowany akumulator i padający rozrusznik. Z fotela kierowcy potrafią wyglądać identycznie, dlatego tak łatwo wymienić nie tę część. Oto jak je rozdzielić kilkoma prostymi testami, bez narzędzi.
Zacznij od deski rozdzielczej i świateł
Przekręć kluczyk do pozycji „zapłon" (jeszcze przed rozruchem) i popatrz na deskę. Jeśli kontrolki są przygaszone, mrugają albo ledwo się zapalają, mocno wskazuje to na akumulator. Jeśli deska świeci jasno i normalnie, a silnik i tak nie chce zaskoczyć, akumulator jest prawdopodobnie sprawny, a usterka leży dalej — często to rozrusznik lub jego okablowanie.
Wsłuchaj się w to, co dzieje się przy rozruchu
Dźwięk wiele zdradza:
- Szybkie „karabinowe" stukanie — zwykle za niskie napięcie, czyli słaby lub rozładowany akumulator albo skorodowane klemy.
- Pojedyncze głośne kliknięcie i cisza — bardziej typowe dla zużytego elektromagnesu rozrusznika, zwłaszcza gdy światła pozostają jasne.
- Powolne, ciężkie kręcenie — może być zmęczony akumulator albo zużyte szczotki rozrusznika; kolejne testy pomogą rozstrzygnąć.
- Całkowita cisza — może być martwy akumulator, złe połączenie albo rozrusznik, który padł zupełnie.
Test ze światłami
Włącz światła i spróbuj odpalić. Jeśli w trakcie rozruchu światła bardzo przygasają lub całkiem gasną, akumulator nie utrzymuje napięcia pod obciążeniem — to problem akumulatora (lub ładowania). Jeśli światła świecą jasno, a rozrusznik nic nie robi, akumulator dostarcza prąd, ale on nie kręci silnikiem — to wskazuje na rozrusznik.
Wskazówka z „pożyczenia prądu"
Jeśli odpalenie „z pychy" albo z kabli za każdym razem stawia auto na nogi, winny jest raczej akumulator (albo alternator, który go nie doładowuje). Jeśli podpięcie kabli nic nie zmienia i silnik dalej nie chce się kręcić, akumulator praktycznie wykluczyłeś — to mocny sygnał, że winny jest rozrusznik.
Kiedy to naprawdę rozrusznik
Rozruszniki rzadko padają bez ostrzeżenia. Zużyte szczotki, elektromagnes z wypalonymi stykami albo zacinający się bendix zwykle powodują nieregularny rozruch, pojedyncze kliknięcia albo zgrzyt przez wiele dni czy tygodni przed ostateczną awarią. Jeśli akumulator jest zdrowy, a połączenia czyste, ale rozruch bywa zawodny — rozrusznik jest głównym podejrzanym, a większość takich usterek to kilka zużywających się części, nie cała jednostka.
Najpewniejszy sposób, by mieć pewność, to test rozrusznika pod obciążeniem na stanowisku — pokazuje dokładnie, jak zachowuje się przy pracy, więc nie wymienisz sprawnego akumulatora ani odwrotnie.
Podejrzewasz rozrusznik, nie akumulator?
Opisz objawy i podaj dane pojazdu — pomożemy ustalić, która część naprawdę zawiodła, zanim wydasz choćby złotówkę.
Wyceń rozrusznik →
Top Injectors